"Mogę porównać Cię do pór roku. Jakkolwiek mocno chciałabym, byś został, Ty odejdziesz. Nie pozostaniesz nawet, gdy sam będziesz tego pragnął. Nie będziesz wieczny w jednej postaci. Ale ja Cię wielbię bez względu na to, kim w tej chwili jesteś. Seraficzna wiosna, upojne lato, nostalgiczna jesień... I w końcu ta znienawidzona pora roku. Pieprzona zima... Retorycznie pytam samą siebie, dlaczego zawsze musi nadejść pierwszy z tych mizantropicznych dni... Uwodzisz, zwodzisz, zawodzisz. Trwa to długo, zbyt długo. Ale tłumaczę sobie, że w końcu wszystko przeminie. Nawet ten śnieg stopnieje..."
znalezione w Sieci
Od przedwczoraj w powietrzu czuje się zimę a za oknem widać pierwsze jej oznaki - ślady pierwszego śniegu. Nienawidzę zimy.
Jak masz kredki to wpadnij
Brakuje mi czerwonej
Zielona też powoli się kończy
Namalowalibyśmy tęczę
A potem przepędzili zimę
Goniąc ją na sankach...